5
Następnego dnia, wieczorem chłopcy postanawiają iść na imprezę. Idą do tego samego klubu w którym poznali Kamę i Kingę.
- Lou! Jak myślisz
spotkamy w „Afryce” dzisiaj Kamilę i
Kingę?- pytał Hazz.
- Nie wiem. Mam taką
nadzieję, że tam będą.- westchnął Lou.
- Ej. Zbierajcie się!-
krzyczy Zayn z łazienki.- Zaraz wychodzimy!
- Ta to możemy poczekać
jeszcze jakąś godzinę- mówił Liam siadając na kanapę i włączając telewizor.
- Haha- parsknęli
śmiechem Larry- no rzeczywiście- i usiedli obok Liama.
- To ja coś zjem-
oznajmił Niall- chce ktoś?
- Jaaa.- krzyknął Harry
odwracając głowę w jego stronę i robiąc słodka minkę- zrobisz mi też?
- Ok. jak tak ładnie
prosisz to zrobie – uśmiechnął się Niall- mogą być naleśniki?
- Taa jasne.-
odpowiedział Hazz
- Oooo to ja też chce-
krzyknął Louis.
- I ja też- odezwał się
Liam.
Po 20 minutach
naleśniki były gotowe i chłopcy zjedli je. Potem wyszli całą piątką z domu.
Wsiedli do samochodu Harrego i pojechali do „Afryki”.
Hazz i Lou cieszyli się
że tam jadą. Mieli wielką nadzieję, że spotkają tam dziewczyny.
Gdy dojechali na
miejsce, wbiegli zybko do środka, ponieważ chcieli siętam jak najszybciej
znaleźć.
Zaczęli szukać po
klubie dziewczyn. Biegali po klubie jakąś godzinę przeszykując wszystkie
miejsca w klubie, porócz damskiej toalety, nie mieli odwagi żeby tam wejść.
Biegali,szukali jeszcze przez kilkanaście minut.
Nagle:
- Lou widzę je są!!!-
zaczął krzyczeć Hazz.
- Tak? Gdzie?
- Widzisz? Przy tamtym
stoliku- mówił podekscytowany Harry pokazując palcem na mały stolik w kąciku klubu.
Niall, Zayn i Liam w
tym czasie świetnie bawili się w klubie podrywali inne dziewczyny.
Harry podbiegł do
stolika.
- Cześć Kingaaaaaa..-
zaczął się witać gdy zobaczył że to nie są one. Stał przy stoliku jakichś
innych dziewczyn i nie ruszał się. Louis gdy to zobaczył podbiegł do stolika i
zabrał Harrego z tamtąd. Na szczęście dziewczyny nie poznały ich, albo poznały
ale były pijane i nie zareagowały.
- Myślałem że to one-
mówił zawiedziony Harry.
- Dobra przestań,
ogarnij się i poszukajmy ich jeszcze.-odpowiedział Louis.
- Dobra.
Reszta przez cały czas
świetnie się bawiła Zayn nawet gdzieś zniknął z jakąś dziewczyną.
Harry i Louis ciągle
szukali dziewczyn. Powoli tracili nadzieję, że je spotkają.
Minęła pierwsza w nocy.
Larry już dawno stracili nadziejże dziś potkają Kamilę i Kingę. Gdy reszta
świetnie się bawiła oni siedzieli smutni przy barze i pili drinki.
- Dobra chłopcy
zbieramy się- powiedział Daddy.
- Dobra idziemy-
powiedział zrezygnowany Harry.
-
Zayn! Idziemy!- zaczął krzyczeć Niall
- Jedzcie bezecnie ja
wrócę później- powiedział, podczas gdy jakaś piękna brunetka siedziała na jego
kolanach.
-
Ok. Będziemy tęsknić- zaśmiał się Liam
Chłopcy wrócili do domu
po 15 minutach. Harry odrazy poszedł do
pokoju a potem myć się i spać. Louis jeszcze coś zjadł i też poszedł do łóżka.
Niall i Liam pooglądali jeszcze jakiś
mecz, zjedli coś poszli spać. Zayn
wrócił ok. 5 nad ranem.
Przestraszam was BARDZO, żę tak długo nic nie było!
Nie chciało mi się za bardzo nic wstawiać i nie miałam zbytnio wiele czasu.
Dużo nauki i jakoś tak wgl xd
Tak wiem, wiem że bardzo którki.
tak wgl. to byłam w sobotę na Bitwie na Głosy!!
Było zajebiście! A Bednarek na żywo jaki przystojny ! Mmmm...
Nawet go dotknęłam! Byłam tam z koleżanką.
Narobiłyśmy sb trochę siary jak to zwykle bywa xd nawet Bednarek miał z nas polewkę xd :)
ale było świetnie ( tak wgl. to byłam drugi raz)
Ale to nie znaczy że zostawie 1D!
tak wgl. to byłam w sobotę na Bitwie na Głosy!!
Było zajebiście! A Bednarek na żywo jaki przystojny ! Mmmm...
Nawet go dotknęłam! Byłam tam z koleżanką.
Narobiłyśmy sb trochę siary jak to zwykle bywa xd nawet Bednarek miał z nas polewkę xd :)
ale było świetnie ( tak wgl. to byłam drugi raz)
Ale to nie znaczy że zostawie 1D!
Z resztą jak wszystkie :) sama nw czemu wychodzą takie krótkie :)
Czekam na komentarze :)
See you! Kamaaa!
nie no coś ty :D siary nie byłoo :D
OdpowiedzUsuńa co do rozdziału to jest mega ! :D podoba mi się ! :*
Kinia :)xx