Translate

sobota, 19 maja 2012

Rozdział 6





 6




 Chłopcy spali tylko kilka godzin. Oprócz Harr`ego i Louisa, oni nie zmrużyli oka, ponieważ cały czas myśleli o dziewczynach. Wszyscy spotkali się na dole, jedząc śniadanie i oglądając telewizję. Larry cały czas byli jacyś tacy nie swoi prawie nic nie jedli.
- Czemu one na nas nie zwracają uwagi?- zapytał smutny Harry.
- Sam nie wiem i nie rozumiem dlaczego się nami nie interesują. One są jakieś inne, jakieś dziwne. Inne dziewczyny dały by się pokroić żebyśmy tylko na nie spojrzeli.- mówił Lou.
- No one są jakieś inne ale przy tym są też bardzo wyjątkowe- mówił Hazz grzebiąc widelcem w talerzu.
- Chyba musicie wymyślić coś naprawdę ekstra- krzyknął Niall jedząc płatki.
- No tak ale co?
Wtedy na dół zbiegł bardzo szczęśliwy Zayn.
- Co jest chłopcy? Macie miny jak by ktoś umarł? – zapytał z uśmiechem zayn- Chyba nikt nie umarł co?- zapytał po chwili milczenia z większą powagą w głosie.
- Tak. Moje serce umiera…- mówił Harry.
- Nie słuchaj go! Nikt wcale nie umarł! Ani nikt nie umiera! I żadne narządy też nie umierają!- mówił Liam- Po prostu Harry ma lekkiego doła ponieważ Kamila i Kinga nie pokazały się wczoraj na imprezie, ani nie interesują się nimi, co jest dziwne, takie inne.
- Oooo… to bardzo mi przykro- odpowiedział zaskoczony odpowiedzią Liam`a Zayn.
Zayn wtedy wszedł bardzo zakłopotany do kuchni ponieważ on był szczęśliwy. Jego wieczór był udany.  Chciał komuś opowiedzieć o swoim jakże udanym wieczorze. Nagle usłyszał głos Niall`a który stał w drzwiach kuchni:
- A jak tobie minął wieczór? Widzieliśmy cię z jakąś piękną dziewczyną. Kim ona jest? Spędziłeś z nią noc?
Zayn ucieszył się słysząc te pytania, ze ktoś chce słuchać jego historii. Nie wiedzieli że to słyszeli Harry i Lou.
- Więc ona nazywa się Kornelia, ma 18 lat, uczy się. Jest taka piękna! Idealna1 Nie widzi we mnie Zayn`a Malika tylko Zayn`a, zwykłego chłopaka. Chyba że udawała J. Ale tak świetnie nam się rozmawiało. Potem pojechaliśmy do niej. Do niczego nie doszło. To nie jest dziewczyna na jedną noc. Rozmawialiśmy. Dobra może i spaliśmy na jednym łóżku ale to dlatego, że Kornela usnęła w moich ramionach.- mówił podekscytowany Zayn.
- I co fajnie było?- mówił z rozczarowaniem Harry.- Ty spotkałeś fajną dziewczynę i wgl ale nie musisz tego wszystkim odnajmować!
- Ale to nie maiło tak zabrzmieć że się chwalić czy coś. Po prostu chciałem i musiałem komuś to powiedzieć. To nie moja wina, ze one was nie chcą…!
- Tak jasne.- odpowiedział Harry wychodząc z kuchni.
Za nim poszedł Lou i oboje poszli do pokoju. Siedzieli w nich przez parę dobrych godzin. Myśleli co mogli by zrobić. Jednak żaden ciekawy pomysł nie wpadł im do głowy.
Po 3 godzinach zeszli na dół reszta chłopców siedziała na kanapie i oglądała jakiś program muzyczny. Był to X-factor. Wtedy wróciły do nich wszytskie wspomnienia, to jak się poznali… Postanowili nawet pooglądać swoje nagrania z tamtego czasu. Łzy zakręciły im się w oczach. Wzruszyli się wróciły do nich wszystkie emocje, dobre i złe.
Oglądali te wszystkie filmiki gdy nagle.
- Hej chłopcy chyba coś wymyśliłem- podskoczył Zayn.
- Taa co?- zapytał trochę lekceważąco Louis.
- No więc. Chyba mam świetny pomysł.
- Jaki?- zapytał podekscytowany Harry.
- Napiszcie dla nich piosenkę.
- Piosenkę?
- No tak!
- To może być świetny pomysł.- powiedział uśmiechając się Lou.
- Tylko jak my to sami zrobimy? To zajmie wiele czasu.
- Spokojnie pomożemy wam- odezwał się Liam.
- To ja biegnę po gitarę i coś do jedzenia.- powiedział Niall zrywając się z kanapy.
- Przynieś też kartki i długopisy.- krzyknął za nim Louis.
- Dobra, zaraz wracam.
- To musi być coś naprawdę świetnego!- powiedział Lou.
- Coś wyjątkowego i tylko dla nich- dodał Harry.
Wtedy zbiegł Niall z góry przynosząc wszystkie potrzebne rzeczy: gitarę, jedzenie, kartki i długopisy.
Chłopcy siedzieli na swojej kanapie do końca dnia pisząc utwór. Wyszedł naprawdę pięknie. Był cudowny. Zajęło im to naprawdę dużo czasu ale ten utwór i dziewczyny były tego warte.
Po napisaniu utworu nadszedł czas na tytuł.
- Hmm…Jak by nazwać tę piosenkę?- zapytał Harry
- Sam nw.
- Za to aj chyba wiem! One Thing!- krzyknął Zayn.
- Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak! Mamy to!- zaczęła krzyczeć cała piątka chłopców.
Po godzinie radości i dzikich okrzyków. Chłopcy wrócili do „siebie”.
- Tak piosenkę mamy, tytuł też mamy. Ale co dalej?- zapytał Harry.
- Jak to co pojedziecie pod ich dom i wszystko im to pięknie zaśpiewacie.- mówił zayn- to będzie takie romantyczne!
- No ale teraz? To będzie raczej głupie1 Bo już jest 2 nocy…- mówił Niall
- Jeszcze Kamila nas zabije, że przeszkadzamy im podczas snu!- krzyknął, z radością i uśmiechem na twarzy Lou.
- No nie, nie teraz ale wczesnym rankiem- powiedział Laim.
- No ale sami tam pojedziemy?- zapytał Harry.
- No jasne, że nie! Przecież my też pojedziemy z wami! Pamiętacie jesteśmy rodziną! I tak w ogóle to to jest też nasza piosenka a no i jeszcze chcemy zobaczyć ich reakcję!- Mówił Zayn.
- Jacy wy jesteście kochani! Przytulmy się!- powiedział Louis wstając z kanapy.
Wtedy cały zespół przytulił się czule.
- Dobra a teraz zaśpiewajmy to ostatni raz i idźmy spać. Bo musimy wcześnie wstać.- powiedział Harry z uśmiechem.
Chłopcy zrobili ostatnią próbę a potem poszli do swoich pokoi. Wszyscy oprócz Harrego bardzo szybko zasnęli, ponieważ to był męczący dzień. Jednak Harry nie mógł zasnąć, był podekscytowany, długo przewracał się z boku na bok.
Wszyscy spotkali się gotowi o 7 rano przy drzwiach. Harry i Louis, a z reszta wszyscy byli bardzo podekscytowani, ponieważ jeszcze nigdy nie robili czegoś takiego.  Wzięli wszystkie potrzebne rzeczy : gitarę i kilka róż . wyszli z domu i wsiedli w samochód.
Pod domem dziewczyn byli 20 minut później. Weszli do ogrodu dziewczyn rozstawili się i w ogóle przygotowali do ich niesamowitego występu. Larry byli bardzo zdenerwowani. Bali się reakcji dziewczyn, tego co zrobią.
Wreszcie zaczęli śpiewać ich nowiutki utwór:

Liam:
I've tried playing it cool
But when I'm looking at you
I can't ever be brave
Cause you make my heart race

Harry:
Shot me out of the sky
You're my kryptonite
You keep making me weak
Yeah, frozen and can't breathe

Zayn:
Something’s gotta give now
Cause I’m dying just to make you see
That I need you here with me now
Cause you've got that one thing.

Po tych wersach piosenki obudziła się Kinga. Od razu pobiegła do Kamili.
- Kama wstawaj! Nie uwierzysz co dzieje się w naszym ogródku!
- Co? Teraz wiesz która jest godzina- mówiła zaspana Kamil spoglądając na zegarek, wtedy usłyszała melodię. Zerwała się na równe nogi i podbiegła do Kingi. Zaniemówiła gdy to zobaczyła i usłyszała.

Together:
So get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing
And you've got that one thing

- Jezu oni sie dobrze czują?- zapytała Kamila- wiedzą która jest godzina?
- No nie wiem ale widzisz całe One Direction śpiewa dla nas w naszym ogrodzie- mówiła podekscytowana Kinga.
Wtedy wyszła na balkon a za nią Kamila.
Dziewczyny stały zaspane w piżamach na balkonie i słuchały ich przez resztę piosenki, uśmiechając się.

Niall:
Now I'm climbing the walls
But you don't notice at all
That I'm going out of my mind
All day and all night

Louis:
Something’s gotta give now
Cause I'm dying just to know your name
And I need you here with me now
(Together: Cause you've got that one thing)

Together:
So get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing

Together:
So get out, get out, get out of my mind
And come on, come into my life
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing
And you've got that one thing

Harry:
You've got that one thing

Liam:
Get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead

Together:
So get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing

Together:
So get out, get out, get out of my mind
And come on, come into my life
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing
And you've got that one thing.


Gdy piosenka sie skończyła do Kingi podszedł Harry a do Kamili Louis.
- To dla was dziewczyny!- powiedzieli w tym czasie chłopcy i wręczyli dziewczynom bukiety czerwonych róż. 
- Tak właśnie dla was!- dodała reszta.
Dziewczyny były zachwycone, tym co zrobili dal nich chłopcy. Wtedy zaczęły pękać ich twarde serduszka. Zaczęły lubić chłopców. przecież ile razy wcześniej ktoś napisał dla nich piosenkę? Nie miały serca, chciały się im odwdzięczyć i zaprosiły Nialla, Zayna, Liama, Louisa i Harrego do domu  na śniadanie.





Heej. Uff tym razem trochę dłuższy!
Mam nadzieję że się spodoba! 
Proszę o jak największą ilość komentarzy, ponieważ są one dowodem że to w ogóle ktoś czyta i jest miło przeczytać komentarz. Wtedy wiadomo, ze warto pisać.
czekam też na uwagi, rady i tp.
See You Soon kamaa :*

1 komentarz:

  1. O jaa ! widzisz ? JAK CHCESZ DŁUGI TO POTRAFISZ!
    jaki świetny rozdział !
    fajnie że napisali dla nich utwór :D
    podoba mi się i too very very much ! :D
    Kinia :)xx

    OdpowiedzUsuń