8
Dwa dni później.
Kinga i Kamila już nie śpią. Jedzą śniadanie i oglądają
telewizję.
- Idę do łazienki, żeby się ogarnąć.- powiedziała Kinga
wstając z kanapy
- Ok.- odpowiedziała Kamila nie odrywając głosy od
telewizora.
Siedziała sama w pokoju i oglądała TV. Nie było akurat nic
ciekawego więc się nudziła.
Nagle zadzwonił telefon Kingi.
- Kinga telefon!
- Kto dzwoni?
- Nie wiem! Nie masz zapisanego tego numeru.
- Ok. odbieram!
Rozmowa:
- Tak?
- Kinga?
- Nie Kamila? A kto dzwoni?
- Kto dzwoni?- krzyczy Kinga z łazienki.
- Poczekaj, jeszcze nie wiem- odpowiedziała Kamila.
- Cześć Kamila. Tutaj Harry. Pamiętasz mnie? To ja ten z
pięciu, co napisali piosenkę.
- yyyy chyba coś mi świta. No jasne, pamiętam! Po co
dzwonisz?
- Mam pytanie.
- Tak? A zadasz je?
- No tak. Chcieli byśmy się z wami….
- Kto dzwoni?- znowu rozbrzmiewa krzyk Kingi.
- Harry poczekaj chwilę.- powiedziała do słuchawki.- Harry!-
krzyknęła.
- Co? Harry? Już biegnę! A ty w tym czasie nie mów nic
głupiego!
-Ok.- odpowiedziała Kindze- No to co chciałeś?
- Chciałem, żebyśmy się znowu wszyscy spotkali. Było by
miło, znowu was zobaczyć.
- No nie wiem, myślę…. Chyba n….
Wtedy Kinga wyrwała telefon Kamili.
- Ej co ty robisz?
- No cześć Harry! Co tam? Czemu dzwonisz?
Wtedy Kamila odeszła i wróciła do oglądania telewizji.
Podsłuchiwała też ich rozmowę, żeby Kinga nie zgodziła się na coś głupiego.
- Hej Kina! Chciałem
zapytać się czy spotkamy się dzisiaj?
- No jasne, że się dzisiaj spotkamy!
- Yyy co? Dobrze się czujesz?- krzyknęła Kamila podbiegając
do Kingi.
Kinga zignorowała Kamilę
- To świetnie! O której macie dzisiaj czas?
- No za jakieś 2-3 godziny.
- ok. To za 2,5 godziny będziemy po was.
- Ok. Czekamy.
- do zobaczenia!
- Pa.
Kinga wtedy odłożyła telefon, była mega szczęśliwa.
Podbiegła do Kamili.
- Bądź gotowa za 2,5 godziny! Chłopcy po nas przyjadą!
- Chłopcy? Yhy nigdzie nie idę!
- No Kama proszę!
- Nie! Po co ty chcesz się z nimi spotykać?
- No bo Harry… on jest taki słodki!
- Ta… bardzo.
- Myślałam, ze ty też lubisz Louisa, bo on chyba Cię tak.
- Ta fajnie… i co mam teraz skakać ze szczęścia tak ja ty?
- Proszę zrób to dla mnie.
- Nie rozumiesz? Ty też nigdzie nie idziesz!
- Ja pójdę! Nawet bez ciebie.
- Dobra to idź!
- Nie no dobra sama nie pójdę. Ale proszę!
- wiedziałam! Ale zrobię to tylko dlatego, żę jesteś moją przyjaciółką
i nie chce żeby ten idiota cię skrzywdził.
- Kama! Jak fajnie! Dziękuję.
- Ta będzie super.
W tym czasie u chłopaków.
Chłopacy oglądali rano film.
- Co dzisiaj robimy? Chciałbym spotkać się z dziewczynami.-
powiedział Harry.
- No jak to? Nie pamiętasz?
Przecież dzisiaj o 15 mamy nagranie! A co do dziewczyn. Przecież masz ich
numer. Zadzwoń- odpowiedział Louis.
- No tak nagranie! Zadzwonię. Ale co mam powiedzieć?
- Po prostu zapytaj czy chcą się dzisiaj z nami spotkać. Ale
pamiętaj o nagraniu.
- Ok. Widziałeś mój telefon?
- Tak. Leży na stole.
- dobra Dzięki za wszystko. Idę zadzwonić.
- Iści tobą?
- Nie, nie musisz.
- Poradzisz sobie?
- Myślę, że tak.
- Krzycz jak będziesz potrzebował pomocy.
Harry wtedy wyszedł z pokoju, zęby zadzwonić. Reszta
siedziała w salonie i oglądali kreskówki.
- Kinga?
- Nie Kamila? A kto dzwoni?
- Poczekaj, jeszcze nie wiem- odpowiedziała Kamila.
- Cześć Kamila. Tutaj Harry. Pamiętasz mnie? To ja ten z
pięciu, co napisali piosenkę.
- yyyy chyba coś mi świta. No jasne, pamiętam! Po co
dzwonisz?
- Mam pytanie.
- Tak? A zadasz je?
- No tak. Chcieli byśmy się z wami….
- Harry poczekaj chwilę.- powiedziała do słuchawki.- Harry!-
krzyknęła.
-Ok.- odpowiedziała Kindze- No to co chciałeś?
- Chciałem, żebyśmy się znowu wszyscy spotkali. Było by
miło, znowu was zobaczyć.
- No nie wiem, myślę…. Chyba n….
Wtedy usłyszał szelest. Kinga wyrwała telefon Kamili.
- No cześć Harry! Co tam? Czemu dzwonisz?
- Hej Kina! Chciałem
zapytać się czy spotkamy się dzisiaj?
- No jasne, że się dzisiaj spotkamy!
- To świetnie! O której macie dzisiaj czas?
- No za jakieś 2-3 godziny.
- ok. To za 2,5 godziny będziemy po was.
- Ok. Czekamy.
- do zobaczenia!
- Pa.
Harry wtedy rozłączył się.
- Louis!
- Już idę.
Po kilku sekundach Lou wpadł do pokoju.
- No co się stało?
-Spotykamy się dzisiaj z nimi! Zgodziły się.
- o to fajnie. A o której?
- za 2,5 godziny mamy być pod ich domem.
- Za 2,5 godziny?! Harry- wtedy spojrzał na zegarek- Ale
jest 12 a
na 15 mamy nagranie!
- O kurde zapomniałem!
- Harry!- wtedy Louis wyszedł z pokoju, wrócił do salonu i
usiadł ponownie na kanapie.
- No co jest?- zapytał Zayn.
- Harry umówił nas z dziewczynami. Kingą i Kamilą.
- To chyba fajnie.- powiedział Liam.
- Ta tylko że umówił się z nimi za 2,5 godziny. A to będzie 14,30 a na 15 mamy
nagranie.
- Uuu to faktycznie…- odezwał się Niall.
- Lou przepraszam, zapomniałem o tym nagraniu.
- To może weżcie je na nagranie?- zaproponował Zayn.
- No nie wiem czy to dobry pomysł.- powiedział Louis.
- Ja wiem! To świetny pomysł- powiedział Harry.
- dobra to mamy być gotowi za 2
godziny?- zapytał Zayn
- Tak.
Po jakimś czasie chłopcy zaczęli się zbierać.
- Kama w co ja mam się ubrać?- wbiegla Kinga do pokoju
Kamili z nmustwem ciuchów.
- Nie wiem. Średniu mnie to obchodzi.
- No dobra myślałam,
że mi pomożesz.
- Ok. załuż to- Kamila wzięła jakąś sukienkę i podała
jąkindze.
- Ok. Dzięki. A ty co założysz?
- Jeszcze nie wiem. Pewnie jakieś szorty i T-shirt.
- Ok. Ja lecę się przygotowywać.
- Ok. Chyba kompletnie zwariowała.- pwoedziała Kama pod
nosem.
Równo o 14,30 chłopcy byli pod domem dziewczyn. Byli ubrani
tak ja zwykle. Louis kolorowe rurki i bluzka w paski. Harry jeansy i trochę
rociągnięty T-shirt. Zayn mniał ciemne jeansy i bejsbolówkę. Niall jasne
spodnie i bluzkę bez zadnego nadruku. Liam koszylew kratkęi jasne spodnie.
Harry i Louis podeszli pod drzwi dziewczyn. Czekali jeszcze
rzez chilę.
Po kilku minutach dziewczyny wyszły z domu. Wyglądały
naprawdępięnie.
Kamila założyła jeansowe szorty, luźny biały top, zielone
glany. Włosy maiała lekko pofalowane i rozpuszczony. Do tego lekki makijaż.
Kinga założyła białą sukienkę przed kolano w kolorowe, różnej wielkości
kropki i jasne balerinki. Uczesała siew luźnego koka i delikatnie uamlowałą.
- Wyglądacie naprawdę super!- powiedział Harry
- Tak niesamowicie- dodał Louis.
- Ta dzięki. Co
będziemy robić?- zapytałą Kamila idac w stronęsamochodu.
- Zobaczycie gdzie was zabieramy.- powiedział Zayn.
Wtedy wszyscy wsiedli do samochodu.
- To fajnie. Tylko wiecie, nie lubię niespodzianek, więc
może powiedzcie bo się jeszcze rozmyślę.- dodała Kamila zapinając pas.
- Kama- powiedziała Kinga.
- co? Przecież wiesz że ich nie znoszę.
- Ale uwierz mi ta naprawdę ci się spodoba.- dodał Louis.
- Ta wątpię. Ale zobaczymy.
Przez całą drogę prawie się nie odzywali leciała tylko
muzyka z radia. Po 20 minutach byli na miejscu. Wszyscy wysiedli z samochodu
przed jakimś studiem. Było tam dużo, dużo ludzi.
- Co to jest?- czemu tu przyjechaliśmy?- zapytała Kinga.
- przyjechaliśmy do studia. Będziemy nagrywać piosenkę.-
powiedział Niall.
- No tak. Ale po co nas tu zabraliście?- zapytała Kamila.
- myśleliśmy że chciały byście zobaczyć jak to wszystko jest
robione i w ogóle.- powiedział Liam.
- No jakoś nigdy o tym nie marzyłam, ale może być fajnie-
powiedziała Kamila
Wtedy wszyscy weszli do studia. Po drodze do niego było
słychać kilka krzyków typu; „kim one są?”, ale nikt nic nie powiedział i weszli
do studia.
Poszli w odpowiednie miejsce, przeznaczone do nagrywania i
chłopcy weszli do takiego małego przeszklonego pomieszczenia, gdzie było pięć
krzeseł i pięć mikrofonów. Dziewczyny zostały na zewnątrz, ale wszystko widziały i słyszały.
Bardzo podobało im sięw studiu. Z resztą komu by się nie
podobało. Kinga była naprawdę zachwycona, Kamila może trochę mniej bo nigdy nie
marzyła o tym żeby uganiać siei wgl za One Direction. Ale również podobało jej
się.
Chłopcy nagrywali piosenkę One Thing. Nagrywali ja kilka
razy bo albo ktoś się zaśmiał albo coś powiedział albo zafałszował. Jednak
dziewczyny w ogóle się nie nudziły. Pierwszy raz buły w studiu i cieszyły się z
takiego przeżycia.
Wszystko trwało około 2 godzin.
Po nagraniu wszyscy wyszli ze studia. Wsiedli do samochodu i
chłopcy postanowili zabrać dziewczyny na obiad.
Pojechali do jednej z lepszych restauracji w mieście.
Jedli pyszny obiad.
- I co jak było w studiu moje piękne panie?- zapytał Louis
- Fajnie, naprawdę- powiedziała Kamila
- A tobie podobało się? –zapytał Harry Kingę
- No jasne, było mega!
- To fajnie!
- Kamila a ty mówiłaś że nie lubisz niespodzianek. Zmieniło
się coś?- zapytał Louis Kamilę łapiąc ja za kolano.
- Tak było naprawdę fajnie. Chyba, może zmienię zdanie o
niespodziankach. Ale Louis.
- Tak?
- Twoja ręka! Chyba wiesz gdzie ona powinna być, chyba ze
mam ci pokazać.
- Dobra, przepraszam- powiedział z uśmiechem i zabrał swoją
rękę z kolana Kamili.
Potem rozmawiali o nowej płycie, piosenkach i koncertach.
- No właśnie jutro mamy koncert! Kompletnie zapomniałem-
powiedział Zayn
- No właśnie może wpadniecie?
- Było by super!
- No nie wiem- powiedziała Kinga- Jak ładnie poprosicie to
może przyjdziemy.
- Proszę przyjedźcie- powiedział Harry całując Kingę w
policzek.
- Yhyhmmm- dodała Kamila widząc co robi Harry.
- to co wpadniecie?- zapytała Harry patrząc na Kingę.
- Chyba tak.
- Przyjedźcie proszę!
- przyjedziemy po was.
- Ale dobry był ten obiad- powiedział Kamila, próbując
zmienić temat koncertu.
- tak był pyszny- powiedział Louis- Przyjedziecie, będzie fajnie
zobaczycie- powiedział Louis patrząc Kamili w oczy.
- Zobaczymy jutro. Może będzie koniec świata i koncert się nie
odbędzie- powiedziała z uśmiechem Kamila.
- odezwiemy się- powiedziała Kinga.
- No to co zbieramy się?- zapytał Niall
- tak, chodźmy- powiedziała Kamila.
Wtedy wstali chłopcy i Harry zabrał Kingę a Louis Kamilę. Lial
poszedł zapłacić. Następnie wyszli z restauracji i wsiedli do samochodu.
Chłopcy odwieźli dziewczyny do domu.
- Dziękujemy! Świetnie się dzisiaj bawiłyśmy- powiedziała z uśmiechem
Kamila
- Tak naprawdę było niesamowicie- dodała Kinga.
Wtedy dziewczyny wyszły z samochodu. Wyszli też Louis i
Harry, postanowili odprowadzić je do drzwi.
Gdy już doszli do schodów.
- To co widzimy się jutro?- zapytała Louis.
- Możliwe, ze tak. Mamy wasz numer, wy macie nasz
skontaktujemy siez wami- powiedziała Kamila.
- Dzięki za wszystko jeszcze raz- powiedziała Kinga.
- Naprawdę nie musicie powiedział Harry
Kinga wtedy podeszła bliżej do Harrego i pocałowała go w usta.
Kamila też pożegnała się z Louisem słodkim buziakiem w policzek i uściskiem. Później
Kinga podziękowała Louisowi a Kamila Harremu. Pożegnali się. Chłopcy odjechali.
Dziewczyny weszły do domu.
- Oni naprawdę są słodcy!- powiedział Kinga
- No!
- To spotykamy się jutro z nimi?
- No nie wiem? Nie pamiętasz o końcu świata?- powiedziała
Kamila uśmiechając się i przytulając Kingę.
Jest następny!
Dziękuję wam za komentarze! Kochani jesteście!
Taki chyba nie najgorszy rozdział :)
wgl massakra ale sama nw czemu xd
Czekam na komentarze i wgl. sami wiecie
Postaram się jak najszybciej wstawić następny
See you Kamaaa :*
Woooow :D Kingaa i Hazz *_* słodkoo :D
OdpowiedzUsuńkochaaam cię normalnie ! :***
dawaj następnyy :d
Hehe . Koniec świata . :D :D Świetny rozdział . :)
OdpowiedzUsuńProsze szybko dodawaj nastepny
OdpowiedzUsuńtwoj blog mnie strasznie wciagnal:-)
to jest genialne :-)
OdpowiedzUsuń